Bp Franciszek na Przygotowanie Paschalne


Pozdrawiam Was serdecznie, bracia i siostry!

W połowie Ewangelii św. Marka mamy punkt zwrotny. Jezus stwierdza, że w Jerozolimie czeka Go cierpienie i grozi Mu śmierć. W odpowiedzi Piotr mówi mniej więcej: „Jezu, to nie jest zakończenie godne superbohatera. To Rzymianie są tymi złymi. Ty jesteś Królem. Rozerwiesz ich na strzępy.
Nic Ci nie zrobią”.

Nie dziwi nas, że Piotr oczekiwał od Jezusa czegoś innego. Naturalnie skłaniamy się do tego, aby podążać śladem superbohaterów, wygranych, zwycięzców. Zaskakujące jest natomiast to, czego Jezus oczekiwał od Piotra i czego oczekuje od nas: chce, byśmy ponieśli konsekwencje czynienia tego, co właściwe, zupełnie jak On – byśmy znaleźli w sobie odwagę. Chce, byśmy ofiarowali nasze życie dla innych, zupełnie jak On – byśmy znaleźli w sobie hojność. Robić to, co właściwe, kiedy wymaga to odwagi, i ofiarować siebie innym, kiedy niezbędna jest hojność, to nowa definicja Króla, superbohatera, wygranego i zwycięzcy.

Okres Przygotowania Paschalnego to moment, by z dystansu spojrzeć na to, jak bardzo marnujemy nasz czas, żyjąc w strachu, zamiast żyć odważnie, i z dystansem do innych, zamiast dzielić się sobą z drugim człowiekiem. To dlatego tradycyjne praktyki Okresu Przygotowania Paschalnego – post, modlitwa, jałmużna – mają tak głęboki sens.

Poświęćmy trochę czasu, by dać siebie tym, którzy potrzebują pomocy. Poćwiczmy nasze ofiarne mięśnie.

Poświęćmy trochę czasu, by poćwiczyć mięśnie samozaparcia (nie jak masochiści, bądźmy po prostu gotowi rozstać się z czymś, z czymś cennym, aż do poświęcenia siebie samego, dla czyjegoś dobra).

Poświęćmy trochę czasu na modlitwę, by być z Tym, który jest Odważny, Tym, który daje. Uczmy się od naszych bohaterów. Uważnie obserwujmy naszego bohatera i tych, którzy podążyli za nim. Naśladujmy ich, zupełnie jak dziecko, które uczy się tańczyć albo grać.

Mam nadzieję, że ten Okres Przygotowania Paschalnego będzie dla mnie i dla Was czasem wzrostu!

Wasz brat,
+Franciszek