List pasterski biskupa Tomasza Puchalskiego
do sióstr i braci z Reformowanego Kościoła Katolickiego w Polsce oraz do wszystkich chrześcijan dobrej woli
z okazji Tygodnia Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan
Drodzy, Siostry i Bracia w Chrystusie,
łaska i pokój niech będą z Wami od Boga, naszego Ojca, i od Pana Jezusa Chrystusa.
W dniach od 18 do 25 stycznia trwa Tygodnia Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan, który co roku przypomina nam, że Kościół nie jest naszą własnością, lecz darem Boga, i że podziały między chrześcijanami bywają bolesne, a jednak Kościół nadal jest jeden. Jak więc rozumiemy jedność Kościoła, skoro widzimy tak wiele różnych denominacji i chrześcijan, którzy nierzadko nie chcą ze sobą nawet się spotkać i rozmawiać?
Nasza refleksja nad Kościołem musi zawsze zaczynać się od Ewangelii. Jezus nie tworzy najpierw instytucji, ale wspólnotę uczennic i uczniów. Gromadzi ich wokół siebie, naucza, łamie z nimi chleb i posyła. Kościół urodził się z tej relacji: z bycia razem z Nim. Gdy uczniowie pytają Go o najważniejsze przykazanie, Jezus mówi o miłości; gdy pytają o wielkość, mówi o służbie; gdy modli się przed męką, prosi Ojca: „aby wszyscy byli jedno”. Kościół istnieje więc nie po to, aby chronić samego siebie, ale po to, aby świat mógł spotkać żywego Chrystusa.
Kościół jako wspólnota eucharystyczna
Reformowany Kościół Katolicki w Polsce wyznaje, że Kościół Chrystusowy urzeczywistnia się w sposób pełny w każdym Kościele lokalnym, który pod przewodnictwem swojego biskupa sprawuje Eucharystię, głosi Słowo Boże, wyznaje wiarę Kościoła powszechnego wyrażoną w Symbolu nicejsko-konstantynopolitańskim i żyje w sukcesji apostolskiej. Kościół nie jest abstrakcyjną ideą ani scentralizowaną instytucją, ale bardzo konkretnym zgromadzeniem ludzi wokół Chrystusa, którego mamy w Eucharystii.
Kościół nie istnieje „ponad” wspólnotami, lecz w nich i poprzez nie. Tam, gdzie sprawowane sa sakramenty, gdzie głoszona jest Ewangelia i gdzie ludzie uczą się miłości, tam realnie obecny jest Kościół Chrystusa.
Biskup jako sługa komunii
Jako biskup nie rozumiem swojej posługi w kategoriach władzy czy kontroli, lecz w kategoriach służby komunii. Jezus mówi: „Kto chce być pierwszy, niech będzie sługą wszystkich”. Biskup nie jest właścicielem Kościoła, ale jego stróżem; nie jest źródłem łaski, ale jej świadkiem; nie stoi ponad wspólnotą, lecz w jej wnętrzu – jako ten, który ma przewodniczyć sprawowaniu sakramentów i głoszeniu Ewangelii.
Jednocześnie biskup nigdy nie działa sam. Kościół jest z natury synodalny, czyli żyje przez wspólne rozeznawanie i odpowiedzialność. Dlatego moja posługa pozostaje w stałej komunii z naszymi duchownymi oraz świeckimi. Synodalność ta realizuje się też „na zewnątrz” to jest poprzez komunię biskupa naszego Kościoła z innymi biskupami, w naszym wypadku z biskupami Ekumenicznej Wspólnoty Katolickiej, przez co nasz Kościół jest w komunii z ich Kościołami lokalnymi.
W naszej wspólnocie istnieje także urząd Biskupa Przewodniczącego, który pełni funkcję znaku jedności i koordynacji. Nie jest to prymat władzy ani jurysdykcji, lecz posługa relacji, służba komunii i odpowiedzialność za wspólne świadectwo Kościołów.
Nasza jedność nie wyraża się w podporządkowaniu, lecz we wzajemnym rozpoznaniu katolickości, słuchaniu i wspólnym podążaniu za Duchem Świętym.
Lud Boży i Duch Święty
Kościół jest wspólnotą wszystkich ochrzczonych. Wyświęceni i niewyświęceni razem tworzą Lud Boży; urząd istnieje dla wspólnoty, a nie wspólnota dla urzędu. Każda osoba ochrzczona uczestniczy w życiu Kościoła i współodpowiada za jego świadectwo w świecie. Duch Święty działa nie tylko przez sakramenty i posługę apostolską, ale także poprzez sumienia, relacje, charyzmaty, pytania, wątpliwości oraz procesy rozeznawania.
Kościół nie „posiada” Ducha Świętego. To raczej Duch nieustannie posiada Kościół, odnawia go, koryguje i prowadzi. Dlatego Kościół pozostaje rzeczywistością dynamiczną, zdolną do nawrócenia, uczenia się i reformy w świetle Ewangelii. Zmiana w Kościele nie jest przejawem słabości, lecz znakiem otwartości na działanie Ducha Świętego.
Kościół w drodze ku Królestwu
Kościół nie jest Królestwem Bożym, lecz jego ikoną, zapowiedzią i znakiem. Żyjemy między „już” a „jeszcze nie”: Chrystus jest obecny, ale pełnia dopiero nadchodzi. Kościół ziemski pozostaje więc pielgrzymujący, niedoskonały, uczący się i wciąż potrzebujący uzdrowienia. Ta świadomość powinna chronić nas przed utożsamianiem struktur kościelnych z Królestwem Boga oraz ich każdej woli z wolą Boga. Kościół ma służyć Ewangelii, a nie odwrotnie.
Eucharystia i gościnność
Eucharystię to największy dar, jaki Chrystus pozostawił swoim uczennicom i uczniom, największy bo to On sam. Dlatego w Reformowanym Kościele Katolickim praktykujemy gościnność eucharystyczną. Wierzymy, że każda osoba ochrzczona w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego ma prawo przystępować do Komunii Świętej. Nie dlatego, że jej życie jest idealne, ale dlatego, że przez chrzest została już zanurzona w Chrystusie. Eucharystia – jak wielokrotnie podkreślamy – nie jest nagrodą za dobre sprawowanie, lecz pokarmem dla tych, którzy są w drodze, którzy grzesza i cierpią. Jest lekarstwem, a nie trofeum. Jest stołem grzeszników, których Chrystus zaprasza.
Kościół przez wieki stawiał różne ograniczenia w dostępie do Komunii, często z autentycznej troski o świętość sakramentu. I my wierzymy, że Eucharystii należy się najwyższy szacunek i ochrona. Ale dostrzegamy też, że w historii bardzo często były to mechanizmy kontroli i wykluczenia. Dziś mamy głębokie przekonanie, że nie my jesteśmy strażnikami bramy do Chrystusa, Nasz Pan jest otwartą bramą i kluczem, do Życia Wiecznego. Jeśli ktoś jest w Nim przez chrzest, ma prawo być w Nim także przez Eucharystię.
Nasza troska o świętość Komunii wyraża się więc nie w zamykaniu stołu, ale w:
- rzetelnej formacji,
- kompetentnej posłudze duchownych i ustanowionych świeckich,
- sakramencie pojednania sprawowanym na poczatku każdej Liturgii Eucharystii,
- i wprowadzaniu wiernych w głębię tajemnicy poprzez nasze nauczanie.
Jedność jako dar i zadanie
W czasie Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan chcę powiedzieć jasno, że nasza praktyka eucharystyczna jest także wyrazem przekonania ekumenicznego, wyrazem wiary w to, że Kościół jest jeden i najbardziej widzialny w czasie sprawowania Liturgii Eucharystii. Stół Pański nie należy do jednej tradycji. Jest stołem Chrystusa. Jedność, o którą modlił się Jezus jest komunią w miłości i polega na wspólnym trwaniu w Nim.
Niech więc Kościół będzie miejscem, gdzie człowiek może spotkać żywego Jezusa, który jest łamanym chlebem, wcielonym Słowem i ofiarowana Miłością.
Z serca błogosławię wszystkim, którzy szukają Boga, niezależnie od tradycji. Wszyscy jesteśmy pielgrzymami ku jednemu Panu, który powiedział: „A Ja, gdy zostanę wywyższony nad ziemię, przyciągnę wszystkich do siebie.”
Z modlitwą i braterską miłością,
+ Tomasz Jordan Puchalski
Biskup, Reformowany Kościół Katolicki w Polsce