Homilia biskupa Tomasza Jordana z Wigilii Paschalnej 2026


Dawid* w swoim liście wspomniał o obietnicy, co nawiązuje do myśli przewodniej towarzyszącej liturgiom ostatnich dni. Obietnicę rozumiemy jako rzeczywistość, która się wypełnia, a podążanie za nią jest kroczeniem za tym, co staje się faktem. Noc paschalna jest momentem, w którym obietnice Boga dotyczące zbawienia i życia wiecznego znajdują swoje dopełnienie.

Przeszliśmy przez trudny czas Wielkiego Piątku i ciszę Wielkiej Soboty, które miały nas urealnić. Często próbujemy oszukać rzeczywistość, udając, że życie nie zmierza ku śmierci. Jednak centrum chrześcijańskiego przesłania przyznaje, że na świecie istnieją niesprawiedliwość, cierpienie, zdrada i ciemność. Doświadczyli tego uczniowie – Judasz i Piotr – i doświadczamy tego także my, wchodząc w mrok. Jezus Chrystus, stając się człowiekiem, również doświadczył bólu i śmierci, bo nie ma ludzkiego życia bez tych elementów.

W tym kontekście trzeba spojrzeć na grzech. Nie powinniśmy myśleć o nim wyłącznie w kategoriach moralnych wykroczeń, lecz jako o czymś, co odbiera życie. Grzeszymy, ponieważ umieramy i próbujemy tę śmierć na różne sposoby przechytrzyć – co ostatecznie nigdy się nie udaje.

Ta noc jest jednak obietnicą, że wiara w zmartwychwstanie Chrystusa pozwala spojrzeć na życie z innej perspektywy. Liturgia Wigilii Paschalnej obrazuje to poprzez narastające światło – od początkowej ciemności aż po pełną jasność. Wiara sprawia, że mrok nas nie wiąże; możemy „rozkrzeszać ogień” i wracać do źródła, którym jest Zmartwychwstały Jezus.

Z obietnicą wiąże się także nadzieja, która nie jest jedynie opowieścią o przyszłości, ale sposobem przeżywania rzeczywistości tu i teraz. Jeśli masz nadzieję, dostrzeżesz poranek nawet w środku nocy. Do tego dochodzi miłość – nie „pluszowa”, ale gotowa do ofiary, która sama w sobie jest rozpalaniem światła w ciemności.

Świat często oferuje nam złudzenia i prędzej czy później pozbawia nas prawdziwych pragnień proponując słabe substytuty. Bóg natomiast składa obietnicę: jeśli będziesz mieć wiarę, nadzieję i miłość, będziesz inaczej „czytać” ten świat. Nie jest to zapewnienie, że zło się nie wydarzy, lecz obietnica, że z każdej sytuacji jest wyjście. Jezus wszedł w najmroczniejsze rejony ludzkiego doświadczenia, aż do otchłani, aby z każdej ciemności wyprowadzić nas ku światłu, radości i życiu. „Ja jestem Pan! uwolnię was!” – to jest Jego obietnica dla nas.

_____________

*W ramach obrzędów chrzcielnych, oprócz chrztu Arkadiusza, miało miejsce również przyjęcie czterech osób do Kościoła. Obrzęd ten wiązał się z odczytaniem przez nich „listów do wspólnoty”. Słowa biskupa stanowiły nawiązanie do jednego z tych listów.