Drabina do Ojca: Abraham i Izaak na górze Moria (Rdz 22) a ofiara paschalna Jezusa 


Drabina do Ojca: Abraham i Izaak na górze Moria (Rdz 22) a ofiara paschalna Jezusa

diakon dr hab. Aleksandra Jarosz

W czasie przygotowania do świąt paschalnych w szczególny sposób rozważamy ofiarę, jaką Jezus poniósł na krzyżu. Treści liturgiczne oraz czytania opowiadają o „Baranku Bożym, który gładzi grzechy świata”.  Przypominają tym samym o tożsamości kapłańskiej Jezusa oraz o zbawczym znaczeniu Jego poświęcenia. W tym czasie warto sięgnąć do starotestamentowych źródeł pojęcia ofiary, które pomagają w rozważaniu tej tajemnicy i docieraniu do jej sensu.

W noc Wigilii Paschalnej jako drugie czytanie pojawia się fragment z Księgi Rodzaju (Rdz 22: 1–18) o ofierze Abrahama na górze Moria. Bóg zwraca się do Abrahama:

„Idź do kraju Moria razem z twoim jedynym synem Izaakiem. Tam złożysz go na ofiarę na jednym z pagórków, który ci wskażę”.

Fragment „złożysz go [tam] na ofiarę” to po hebrajsku ha’alēhu sham lə-olāh (לְעֹלָ֔ה    הַעֲלֵ֤הוּ שָׁם֙). Czasownik alahmoże być używany nieprzechodnio. Oznacza wówczas ‘wchodzić, wspinać się, wznosić się’ lub niekiedy po prostu ‘być wysokim’. W użyciu przechodnim, jak w przytoczonym zdaniu, dosłownie oznacza  on ‘podnoszenie, wnoszenie, przynoszenie (wzwyż), umieszczanie wysoko/w górze’. Użycie przechodnie wydaje się przy tym o wiele rzadsze. 

Dosłowne znaczenie wariantu przechodniego czasownika alah odnosi się do fizycznego podnoszenia czegoś lub wprowadzania kogoś na górę. Bardziej przenośnie czasownik ten używany jest często w znaczeniach liturgicznych: ‘składanie ofiary całopalnej’, jak w omawianym przykładzie z Księgi Rodzaju, ale też ‘zapalanie lampy lub kadzidła’. Niewątpliwie także to przenośne użycie ma swoje oczywiste źródło w znaczeniu dosłownym: ofiary czy lampy umieszczane były na ołtarzach, stołach czy innych podwyższeniach. Z drugiej strony, już dosłowne znaczenie w kontekście kultyczno-ofiarniczym zapowiada wydźwięk przenośny: uważano, że Bóg przebywa w niebiosach (hasshāmāim), czyli ponad światem człowieka. Składanie darów, które wiązały się z unoszeniem się ku górze dymu lub światła wyrażało pragnienie przebywania blisko Boga i symbolizowało łączenie się rzeczywistości ludzkiej z boską, sięganie człowieka za pomocą otaczającej go materii dosłownie ku górze – czyli ku Bogu.

Warto mieć także na uwadze znaczenie samego rzeczownika oznaczającego ofiarę całopalną, olah, który u podstaw jest po prostu formą rzeczownikową (dokładniej – imiesłowem) alah i dosłownie oznaczać ‘wznoszenie, unoszenie’, a bardziej konkretnie ‘drogę w górę, stopnie, schody’ (por. Ez 40: 26: „Prowadziło do niej [bramy] siedem stopni […]”).

Polecenie, które Abraham słyszy od Boga, dosłownie można rozumieć jako: ‘tam pozwolisz mu [Izaakowi] wznieść się ku ofierze całopalnej’. Użyta forma czasownika, tzw. hifil, oznacza celowe i świadome zezwolenie na to, by inna osoba przeprowadziła określoną czynność lub proces. Jak wskazują niektórzy egzegeci (zob. np. https://characterofgod.org/genesis-22-2-meaning/), nie wynika z tej wypowiedzi w sposób oczywisty, że Bóg żąda od Abrahama złożenia ofiary z Izaaka. Wypowiedź Boga można zinterpretować jako: „zaprowadź Izaaka na górę, abyście razem świadomie złożyli Mi ofiarę”, a gdyby zachować (wprawdzie dość rzadkie) konkretne znaczenie olah jako ‘stopni’, nawet „zaprowadź Izaaka na górę ku schodom [prowadzącym do Mnie]”. W tym rozumieniu Bóg zapraszałby Abrahama do przemyślanego, zaangażowanego przekazania Izaakowi sposobów na stawanie przed Bogiem i nawiązywanie relacji z Nim, zgodnie z przyjętą w ówczesnych kulturach Bliskiego Wschodu praktyką ofiary całopalnej. Ta interpretacja znakomicie wpisuje się w scenę spotkania Boga w gorejącym krzaku przez Mojżesza (Wj 3), gdy Bóg przedstawia mu się jako „Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba”: Bóg, który osobiście wydał Abrahamowi polecenie, by uczył Izaaka, danego mu przez Pana syna i dziedzica, jak szukać z Nim więzi i dbać o nią.

Złożony przez Abrahama i Izaaka w ofierze całopalnej baran wyraża ich pragnienie, by zrzucić ograniczenia  swojej doczesnej rzeczywistości, chociaż na chwilę zasypać przepaści stworzone przez śmiertelność i grzech, aby oddać Panu całych siebie, stać się lekkimi jak dym i „sięgnąć w górę”, wznosząc się do Pana.

Nasz Baranek paschalny – Jezus – także wzniósł się, wywyższony na krzyżu na szczycie wzgórza, by ponad śmiercią i grzechem wznieść pomost, czy raczej drabinę, łączącą nas i Boga. Jego ofiara, dobrowolna, ma charakter ostateczny – żadne inne nie są już potrzebne. Ma też charakter dosłowny – ukrzyżowany i zmartwychwstały Jezus jest prawdziwym łącznikiem między Bogiem a ludźmi, a nie tylko symbolicznym czy wyobrażonym, jak ofiary całopalne Pierwszego Przymierza. W szczegółach traktuje o tym List do Hebrajczyków, na przykład w poniższym fragmencie (Hbr 10: 1–7, cytat z Psalmu 40):

„[Prawo] nie mogło udoskonalić tych, którzy co roku składali ustawicznie te same ofiary. Czy nie zaprzestano by ich składać, gdyby uczestnicy kultu, raz oczyszczeni, nie mieli już świadomości grzechów? A jednak przez te ofiary co roku przywołuje się na pamięć grzechów. Niemożliwe bowiem, aby krew wołów i kozłów gładziła grzechy. Toteż, przychodząc na świat, Chrystus mówi: Ofiary i daru nie chciałeś, ale przygotowałeś Mi ciało. Nie podobały się Tobie całopalenia ani ofiary za grzechy. Wtedy powiedziałem: Oto przychodzę! W zwoju księgi napisano o Mnie

i dalej (Hbr 10: 10–14, cytaty kursywą z Psalmu 110):

„Każdy kapłan staje codziennie do służby, składając wielokrotnie te same ofiary, które nigdy nie mogą zgładzić grzechów. Ten zaś, po złożeniu jednej ofiary za grzechy, na zawsze zasiadł po prawej stronie Boga, czekając odtąd, aż On położy Jego wrogów jako podnóżek pod Jego stopy. Przez tę jedną ofiarę uczynił bowiem na zawsze doskonałymi tych, którzy dostępują uświęcenia”.

Przed nami Wielki Tydzień, który doprowadzi nas do Paschy Jezusa. Medytując nad jej znaczeniem Paschy Jezusa, a w szczególności słuchając czytania z Rdz 22 w Wigilię Paschalną, my także poczujmy się zaproszeni – jak Abraham  i Izaak – by wspiąć się na naszą własną Morię i stanąć w obliczu Pana. Możemy tego dokonać pomimo wszystkiego, co trzyma nas przy ziemi: naszych grzechów, słabości, ułomności i nieposłuszeństw. Naszą drabiną, naszymi schodami – naszym całopaleniem jest Jezus, który swoją ofiarą otworzył dla nas na zawsze drogę powrotną do Ojca. 

Tłumaczenia Pisma za: Biblia Edycji Św. PawłaTekst i glossy hebrajskiego za: BibleHub (https://biblehub.com/)