
Biskup Tomasz Jordan Puchalski
Na okres Przygotowania Paschalnego 2026
„Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz” – zdanie wypowiadane przez duchownego, który w Środę Popielcową posypuje głowę popiołem, może brzmieć złowieszczo. Niektórzy słyszą w nim przekaz: jesteś nikim, nic nie znaczysz. A to nieprawda. Popiół to niezwykła materia i – jak się wydaje – bliska Bogu. Aby dobrze zrozumieć te słowa, trzeba osadzić je w tym, co wiemy o Bogu objawionym w swoim Synu, Jezusie, i posyłającym nam Parakleta czyli Ducha Świętego, Tego, który jest blisko, który prowadzi, umacnia i przypomina nam o miłości Boga.
Żeby powstał popiół, coś musi najpierw zapłonąć i wypalić się. Proces spalania kojarzy się z wypadkiem czy katastrofą… Ale te słowa padają na początku okresu przygotowania paschalnego, którego perspektywą jest Pascha, zwłaszcza Noc Paschalna. W znakach tej nocy jest świeca paschalna – symbol Chrystusa spalającego się z miłości do nas. W tym spalaniu nie ma zniszczenia, lecz światło: rozświetlanie, ogrzewanie, dawanie realnego bezpieczeństwa pośród śmierci i chaosu. Usłyszmy więc te słowa właśnie w tej perspektywie. Nie chodzi o katastrofę. Chodzi o rozpalenie w sobie miłości.
Jak ją rozpalać?
Modlitwa, jałmużna i post to wyjątkowy trójnóg przygotowania do Paschy. Powinniśmy praktykować go nie tylko raz w roku, ale w tym czasie Kościół przypomina nam o nim szczególnie – w perspektywie miłości i nowego stworzenia.
Modlitwa przypomina nam, że miłość do Boga potrzebuje troski i podtrzymywania. Jest jak ogród – nawet najpiękniejszy wymaga opieki ogrodnika. My jesteśmy ogrodnikami naszej relacji z Bogiem. Końcówka zimy i nadchodząca wiosna to dobry moment, by przyjrzeć się temu ogrodowi. Nie lekceważmy modlitwy, choć wiem, jak łatwo umyka w natłoku zadań i obowiązków. Rozpoczynając przygotowanie do Paschy, zapytaj siebie: jak mogę pogłębić moje życie modlitwy? „Nieustannie się módlcie” – mówi Apostoł Paweł. Jak to zrobić? Modlitwa to pełna miłości świadomość obecności Boga, którą trzeba pielęgnować.
W naszej tradycji cennym narzędziem jest Liturgia Godzin, czyli brewiarz. Można ją odmawiać medytacyjnie – w rytmie oddechu, w świadomości obecności Boga, z czasem na ciszę i kontemplację. Jest w niej przestrzeń na medytowanie Słowa Bożego. Jeśli nie wiesz, jak ją praktykować, możesz zapytać duchowną lub duchownego, brata zakonnego czy akolitkę lub akolitę – pomogą ci wejść na tę piękną drogę modlitwy.
W tradycji naszego Kościoła znajdziemy także Lectio divina – medytację chrześcijańską. Należy też wspomnieć nabożeństwa typowe dla okresu przedpaschalnego jak Gorzkie Żale czy Drogę Krzyżową. A nade wszystko korzystajmy z Liturgii Eucharystii i Liturgii Słowa z Komunią Świętą.
Drugą nogą trójnoga jest jałmużna – dzięki niej rozbudzamy miłość do bliźnich. To przede wszystkim wrażliwość na ubogich, wykluczonych i osamotnionych, którzy potrzebują naszej obecności i wsparcia. Ale w każdym z nas są różne biedy i potrzeby. Jałmużnę możemy praktykować także przez uważność na ludzi, których spotykamy każdego dnia.
Trzeci element to post. W pierwszej kolejności kojarzy się z ascezą związaną z jedzeniem, ale nie chodzi tylko o ograniczenie jedzenia. Chodzi o doświadczenie siebie i swojego ciała. Pościmy, ponieważ Jezus pościł – nie po to, by coś udowodnić czy zracjonalizować, lecz jako drogę zbliżania się do siebie – czyli do prawdy o tym, kim naprawdę jestem, bez nadmiaru bodźców, rozproszeń i ucieczek – i do Ducha Bożego, który w nas mieszka.
Jak więc dobrze pościć? Najważniejszy jest duch postu – uważność na Boże działanie, które nas karmi. To także rozeznawanie, jakie są nasze prawdziwe potrzeby, a jakie jedynie zachcianki, które zabierają energię, nie dając prawdziwego pokarmu.
Wróćmy do popiołu. Co on symbolizuje? Jest znakiem prochu ziemi, z którego Bóg stworzył człowieka – a więc zapowiedzią nowego stworzenia. Znów pojawia się perspektywa paschalna.
Nie przystępujemy do posypania głów, by doświadczyć upokorzenia, lecz by wyznać Bogu gotowość, aby czynił nas nowymi przez Ducha Świętego. Z takim nastawieniem rozpocznijmy okres przygotowania paschalnego. Wyznajmy nasze grzechy i przyjmijmy popiół jako znak pragnienia, by Bóg stworzył nas na nowo. Z otwartym sercem i umysłem przystąpmy do dłoni Boga, który czyni z nas piękne, nowe stworzenie.
Wasz w Chrystusie
+Tomasz Jordan
Środa Popielcowa 2026